
Marketing e-commerce, który liczy zysk, a nie tylko ROAS
Prowadzimy marketing sklepu internetowego od pliku produktowego i kampanii, przez SEO kategorii, po koszyk i ponowne zakupy. Decyzje o budżecie opieramy na marży, zwrotach i kosztach dostawy, a nie na samym przychodzie z reklam.
Czym jest marketing e-commerce?
Marketing e-commerce to wszystkie działania, które sprowadzają kupujących do sklepu internetowego, zamieniają wizyty w zamówienia i skłaniają klientów do ponownych zakupów. Obejmuje reklamę sklepu internetowego w Google, Meta i Microsoft, pozycjonowanie kategorii i kart produktów, pracę nad koszykiem oraz pomiar, który pokazuje, ile sklep na tej sprzedaży naprawdę zarabia.
Od marketingu firmy usługowej różni go skala i tempo. Sklep ma setki albo tysiące produktów o różnej marży, ceny i stany magazynowe zmieniają się z dnia na dzień, a wynik widać w zamówieniach niemal od razu. Dlatego tak dużo zależy od jakości danych: pliku produktowego, poprawnie liczonych transakcji i wiedzy o tym, które produkty po odjęciu kosztów zostawiają zysk.
Marketing sklepu internetowego nie kończy się na pozyskaniu zamówienia. Równie ważne jest to, czy klient wróci, czy kupuje dzięki reklamie, czy mimo niej, i jak bardzo sprzedaż zależy od jednego kanału, na przykład od marketplace albo jednej kampanii.
Jak klient kupuje w sklepie internetowym
- 1Potrzeba
Klient szuka produktu w Google, na Allegro albo trafia na reklamę w mediach społecznościowych.
- 2Porównanie
Zestawia ceny, zdjęcia, opinie i koszt dostawy w kilku sklepach naraz.
- 3Karta produktu
Sprawdza opis, dostępność, czas wysyłki i zasady zwrotu.
- 4Koszyk i płatność
Dodaje produkt, wybiera dostawę i płatność albo odkłada zakup na później.
- 5Ponowny zakup
Wraca po kolejny produkt, jeśli pierwsze zamówienie poszło sprawnie.
Marketing najczęściej gubi klienta między kartą produktu a płatnością oraz po pierwszym zamówieniu, gdy nikt nie zachęca go do powrotu.
Z czym najczęściej mierzą się sklepy internetowe?
ROAS wygląda dobrze, a na koniec miesiąca zostaje mało zysku
Reklamy docierają głównie do osób, które już u Ciebie kupiły
Klienci dodają produkty do koszyka i nie kończą zamówienia
Po zmianach w zgodach na pliki cookie nie wiesz, którym danym ufać
Dla kogo jest marketing e-commerce?
Sklepy internetowe
Sprzedajesz produkty wielu marek, konkurujesz ceną i dostępnością, a o wyniku decyduje jakość pliku produktowego i kontrola nad marżą.
Marki D2C
Sprzedajesz własny produkt bezpośrednio klientom. Liczy się rozpoznawalność marki, pierwsze zamówienie i to, czy klient wróci.
Sieci sprzedaży z kanałem online
Masz sklepy stacjonarne i sklep internetowy. Marketing musi wspierać oba kanały i nie liczyć tej samej sprzedaży dwa razy.
Sprzedawcy z marketplace
Większość sprzedaży robisz na Allegro albo innej platformie i chcesz zbudować własny kanał obok niej.
Audyt i strategia sprzedaży
Sprawdzamy, skąd biorą się zamówienia, które kanały i grupy produktów zarabiają po odjęciu kosztów, i układamy plan działań z kolejnością oraz miernikami.
Plik produktowy i kampanie produktowe
Porządkujemy plik produktowy w Google Merchant Center, a potem prowadzimy kampanie produktowe i Performance Max w Google, Meta i Microsoft z podziałem według marży.
SEO kategorii i kart produktów
Pracujemy nad strukturą kategorii, filtrami, opisami i linkowaniem wewnętrznym, żeby sklep był widoczny na zapytania zakupowe, a nie tylko na nazwę marki.
UX i konwersja sklepu
Przechodzimy ścieżkę od listy produktów do płatności, wskazujemy miejsca, w których klienci rezygnują, i testujemy poprawki.
Analityka i pomiar
Ustawiamy pomiar transakcji, tryb uzgadniania zgód i raport, który łączy dane reklamowe z danymi ze sklepu, w tym ze zwrotami i marżą.
Automatyzacja i AI
Tam, gdzie to ma sens, automatyzujemy wiadomości po porzuconym koszyku i po zakupie oraz używamy AI do uzupełniania opisów i atrybutów produktów.
Pięć problemów marketingu e-commerce i jak je rozwiązujemy
W sklepach internetowych powtarza się kilka tych samych trudności. Poniżej opisujemy pięć najczęstszych: skąd się biorą i co z nimi robimy.
Kampanie oceniane po ROAS zamiast po zysku
ROAS pokazuje przychód w stosunku do wydatków na reklamę. Nie wie nic o marży, zwrotach, kosztach dostawy ani prowizjach za płatność. Kampania może więc wyglądać świetnie, bo sprzedaje dużo produktów, na których po odjęciu kosztów prawie nic nie zostaje, a jednocześnie ograniczać te, które zarabiają.
Zaczynamy od policzenia progu opłacalności dla grup produktów o różnej marży. Potem dzielimy kampanie i plik produktowy według tych grup, żeby każda miała własny cel. Tam, gdzie sklep pozwala przekazać dane o marży, podłączamy je do systemów reklamowych, a raport miesięczny pokazuje zysk po kosztach reklamy.
Plik produktowy z błędami i lukami
Kampanie produktowe i Performance Max biorą z pliku produktowego wszystko: tytuł, zdjęcie, cenę, dostępność i kategorię. Jeśli tytuły są skrótami z systemu magazynowego, brakuje atrybutów albo część ofert jest odrzucona w Google Merchant Center, reklama pokazuje się na gorsze zapytania albo nie pokazuje się wcale.
Przeglądamy plik produktowy pozycja po pozycji: odrzucone oferty, tytuły, opisy, identyfikatory produktów, kategorie, zdjęcia i zgodność cen ze sklepem. Dodajemy etykiety niestandardowe, które pozwalają sterować budżetem według marży, sezonu czy stanu magazynu. Przy dużym asortymencie uzupełnianie opisów i atrybutów przyspieszamy z pomocą AI, a wynik sprawdza człowiek.
Reklama płaci za klientów, którzy i tak by kupili
Systemy reklamowe najchętniej docierają do osób, które znają sklep: szukają jego nazwy, były niedawno na stronie albo już kupowały. Takie zamówienia są tanie i poprawiają wyniki kampanii, ale nie oznaczają wzrostu. Sprzedaż stoi w miejscu, mimo że raporty wyglądają dobrze.
Rozdzielamy ruch na nazwę marki od pozostałego oraz nowych klientów od powracających, w kampaniach i w raportach. Dla pozyskania nowych kupujących ustawiamy osobne kampanie i osobny cel. Powracającymi zajmują się tańsze kanały, na przykład e-mail i wiadomości po zakupie, a przy ocenie budżetu bierzemy pod uwagę wartość klienta w czasie, nie tylko pierwsze zamówienie.
Ruch jest, a koszyki zostają porzucone
Klient dochodzi do koszyka i rezygnuje, gdy dopiero tam widzi koszt dostawy, musi założyć konto, nie znajduje swojej metody płatności albo formularz źle działa na telefonie. Część osób po prostu odkłada decyzję i nikt im o niej nie przypomina. Każda taka wizyta była już opłacona w reklamie.
Przechodzimy ścieżkę zakupową na telefonie i komputerze, zestawiamy ją z danymi z analityki i wskazujemy kroki, na których odpada najwięcej osób. Poprawki układamy od najprostszych: informacja o dostawie i zwrotach na karcie produktu, zakup bez rejestracji, krótszy formularz. Do tego ustawiamy automatyczne wiadomości po porzuconym koszyku i reklamy przypominające o produkcie.
Dane, którym trudno ufać
Po zmianach w zasadach prywatności część użytkowników nie zgadza się na śledzenie, a przeglądarki ograniczają pliki cookie. Liczba zamówień w panelu reklamowym, w analityce i w sklepie przestaje się zgadzać. Bez poprawnie wdrożonego trybu uzgadniania zgód systemy reklamowe dostają mniej danych i gorzej dobierają odbiorców.
Sprawdzamy baner zgód, tryb uzgadniania zgód, konwersje rozszerzone i to, czy wartości transakcji trafiają do systemów poprawnie. Tłumaczymy, które liczby są zmierzone, a które modelowane, i ustalamy jedno źródło prawdy, zwykle dane ze sklepu. Dzięki temu decyzje o budżecie nie zależą od tego, który panel akurat otworzysz.
Pierwsze 90 dni współpracy
Pomiar i porządki
Audyt kont i sklepu, naprawa pomiaru transakcji i zgód, uporządkowanie pliku produktowego, policzenie progów opłacalności i wstrzymanie wydatków bez efektu.
Przebudowa
Nowa struktura kampanii z podziałem według marży oraz nowych i powracających klientów, pierwsze poprawki w koszyku, plan treści dla najważniejszych kategorii.
Rozwój i ocena
Testy kreacji i stron, wiadomości po porzuconym koszyku i po zakupie, przygotowanie do najbliższego sezonu oraz wspólna ocena wyniku i plan na kolejny kwartał.

CEO ViziSee. Odpowiada za strategię marketingową i kampanie reklamowe.
Najczęstsze błędy w marketingu sklepu internetowego
Jeden cel ROAS dla całego asortymentu
Produkty o niskiej i wysokiej marży wymagają różnych progów. Wspólny cel sprawia, że jedne są przepłacane, a drugie niedoinwestowane.
Planowanie sezonu w ostatniej chwili
Kampanie i treści na szczyt sprzedaży potrzebują czasu na naukę i indeksację. Start w dniu, w którym rośnie popyt, jest spóźniony.
Kategorie bez treści i z chaosem w filtrach
Strony kategorii odpowiadają na większość zapytań zakupowych. Bez opisów i z powielonymi adresami filtrów trudno o widoczność w Google.
Cała sprzedaż w jednym kanale
Sklep oparty tylko na marketplace albo tylko na jednej kampanii jest zależny od cudzych zasad i każdej ich zmiany.
Co dostajesz
- Ocenę rentowności kanałów i grup produktów
- Uporządkowany plik produktowy bez odrzuconych ofert
- Strukturę kampanii z osobnymi celami dla nowych i powracających klientów
- Listę poprawek w sklepie ułożoną od najważniejszych
- Plan treści dla kategorii i kart produktów
- Raport miesięczny, który pokazuje zysk, a nie tylko przychód z reklam
Ile kosztuje marketing e-commerce?
Wycenę podajemy po krótkiej rozmowie, bo zależy od wielkości sklepu i zakresu prac. Wpływają na nią cztery rzeczy. Opłacalność samych reklam możesz wstępnie policzyć w kalkulatorze ROAS albo w ogólnym kalkulatorze.
Wielkość asortymentu
Sklep z kilkudziesięcioma produktami wymaga innej pracy nad plikiem produktowym i treściami niż sklep z tysiącami ofert.
Liczba kanałów
Sama reklama w Google to mniejszy zakres niż Google, Meta, Microsoft i SEO prowadzone razem.
Stan pomiaru i sklepu
Jeśli transakcje liczą się błędnie albo koszyk wymaga przebudowy, najpierw trzeba to naprawić.
Forma współpracy
Jednorazowa konsultacja, projekt z określonym zakresem i stała współpraca to trzy różne wyceny.
Sprawdźmy, na czym Twój sklep internetowy naprawdę zarabia
Umów bezpłatną rozmowę. Sprawdzimy, co dziś blokuje wyniki, i powiemy, od czego zacząć.
Umów bezpłatną rozmowę →Opowiedz nam, czego potrzebuje Twoja firma
Napisz, z czym przychodzisz. Odpowiemy konkretnie, bez prezentacji sprzedażowej.

Dziękujemy, wiadomość wysłana
Odezwiemy się w ciągu 24 godzin. Pilne sprawy: +48 603 548 179.
Najczęstsze pytania
Od czego zacząć marketing sklepu internetowego?
Od pomiaru i pliku produktowego. Dopóki transakcje nie liczą się poprawnie, a oferty w Google Merchant Center mają błędy, każda kampania działa na złych danych. Dopiero potem warto zwiększać budżet reklamowy i rozwijać SEO.
Jaki ROAS jest dobry dla sklepu internetowego?
Nie ma jednej wartości dla wszystkich. Próg opłacalności zależy od marży, kosztów dostawy, poziomu zwrotów i tego, czy klient kupuje ponownie. Dlatego dla każdego sklepu liczymy własny próg, osobno dla grup produktów o różnej marży. Wstępnie możesz to sprawdzić w kalkulatorze ROAS w menu Wiedza.
Czy warto prowadzić własny sklep, skoro sprzedaję na Allegro?
Marketplace daje dostęp do kupujących, ale to platforma ustala zasady, prowizje i sposób prezentacji oferty, a dane o klientach masz w ograniczonym zakresie. Własny sklep pozwala budować bazę klientów i ponowne zakupy. W praktyce oba kanały mogą działać obok siebie, pod warunkiem że liczysz zysk z każdego osobno.
Czy Performance Max wystarczy do reklamy sklepu internetowego?
To wygodny typ kampanii, ale pozostawiony bez kontroli chętnie wydaje budżet na osoby szukające nazwy Twojego sklepu i na obecnych klientów. Wymaga dobrego pliku produktowego, podziału produktów, wykluczeń marki i porównania z kampaniami w wyszukiwarce. Zwykle jest jednym z elementów konta, a nie jedynym.
Jak szybko widać efekty działań?
Poprawki w pomiarze, pliku produktowym i kampaniach widać w danych po kilku tygodniach, bo systemy reklamowe potrzebują czasu na naukę. SEO kategorii i kart produktów to praca liczona w miesiącach. Na początku współpracy mówimy wprost, czego można się spodziewać w którym okresie, i nie obiecujemy konkretnego wyniku.
Czy muszę podpisać umowę na długi okres?
Nie. Możesz zacząć od konsultacji albo audytu, zlecić jeden projekt, na przykład uporządkowanie pliku produktowego, albo wybrać stałą współpracę. Nie stosujemy długich okresów związania umową.
Czy pracujecie z każdą platformą sklepową?
Kampanie, analityka i SEO nie zależą od konkretnej platformy, o ile sklep pozwala wygenerować plik produktowy, wdrożyć kody pomiarowe i edytować treści kategorii. Na pierwszej rozmowie sprawdzamy, co da się zrobić w Twoim systemie, a co wymaga pracy programisty.
Aktualizacja: 5 października 2026
Powiązane usługi
Gdy chcesz zacząć od kampanii produktowych i Performance Max.
Kampanie Google AdsGdy ruch jest, ale klienci porzucają koszyk.
Audyt UX i optymalizacja konwersjiGdy sklep ma być widoczny na kategorie i produkty bez płacenia za każde kliknięcie.
Pozycjonowanie stron